Artykuł sponsorowany
Kiedy cynkowanie ogniowe nie zastępuje powłoki proszkowej na stalowych felgach

Po zimowych miesiącach właściciel samochodu często zauważa rdzawe wykwity na stalowych obręczach. Sól drogowa, wilgoć i zmienne temperatury błyskawicznie przyspieszają proces korozji metalu. Problem ten dotyka zwłaszcza rantów oraz fabrycznych zagłębień, w których gromadzi się osad. Poszukiwanie skutecznej metody zabezpieczenia stali zmusza do podjęcia ważnej decyzji technologicznej. Wybór odpowiedniego procesu wymaga rozważenia mechanizmu samej ochrony antykorozyjnej. Liczy się także późniejsza odporność powłoki w codziennej, intensywnej eksploatacji pojazdu na drogach. Właściciele aut nie chcą wybierać w ciemno, szukając racjonalnego kompromisu między trwałością a estetyką.
Mechanizmy ochrony stali w różnych temperaturach
Cynkowanie ogniowe polega na całkowitym zanurzeniu stalowego elementu w ciekłym cynku, który osiąga temperaturę rzędu 450–460°C. W wyniku tej reakcji metalurgicznej powstaje bardzo twarda warstwa o grubości od 70 do 150 mikrometrów. Powłoka ta działa katodowo, co oznacza, że cynk utlenia się i koroduje zamiast macierzystej stali. Proces ten doskonale sprawdza się w przypadku ciężkich konstrukcji budowlanych. Wymaga jednak specyficznego podejścia do obrabianego materiału.
Zupełnie inaczej przebiega tworzenie powłoki proszkowej, która opiera się na natrysku elektrostatycznym naładowanych cząstek polimeru. Proszek przywiera do uziemionego metalu, a następnie trafia do pieca. Całość jest wypalana w temperaturze około 200°C, co powoduje stopienie i sieciowanie farby. Proces ten tworzy szczelną barierę ochronną, która fizycznie odcina dostęp tlenu i wilgoci do stali. Powłoka polimerowa nie dyfunduje w głąb metalu, lecz mocno wiąże się z jego powierzchnią. Wybór tej technologii otwiera dostęp do obszernej palety kolorów RAL i NCS.
Wpływ geometrii obręczy na proces aplikacji
Stalowe obręcze kół charakteryzują się złożoną budową, pełną przetłoczeń, otworów wentylacyjnych i cienkich rantów. Taka geometria stanowi ogromne wyzwanie dla procesu cynkowania ogniowego. Płynny metal łatwo tworzy nieestetyczne zacieki i zgrubienia w zakamarkach, co później uniemożliwia prawidłowe wyważenie koła. Ponadto drastyczny skok temperatury do 460°C stwarza realne ryzyko odkształcenia cienkościennej konstrukcji. W przypadku aplikacji polimerów ten problem zupełnie znika. Odpowiednio przeprowadzone malowanie felg proszkowo równomiernie pokrywa wszystkie trudnodostępne miejsca.
Zanim nałożona zostanie jakakolwiek warstwa, metal musi zostać perfekcyjnie oczyszczony ze śladów rdzy. Śrutowanie stali bezwzględnie usuwa stare powłoki i ogniska korozji, nadając powierzchni pożądaną szorstkość. Specjaliści z firmy Lacker s.c. wykorzystują ten zabieg do przygotowania odpowiedniej adhezji dla farby podkładowej. W przypadku cynkowania resztki utlenionego metalu uniemożliwiają poprawną reakcję metalurgiczną. Z perspektywy kierowcy równie ważny pozostaje ostateczny odbiór wizualny. Cynkowana powierzchnia szybko matowieje na drodze, pokrywając się szarą patyną. Zabezpieczenie polimerowe zyskuje przewagę, ponieważ gładka i szczelna warstwa lakieru skutecznie opiera się uderzeniom kamieni i chemii z myjni.
Przemysłowe zabezpieczenie stali ciekłym cynkiem sprawdza się doskonale w potężnych elementach infrastrukturalnych, mostach czy ogrodzeniach budowlanych. Jednak przeniesienie tej technologii bezpośrednio na komponenty motoryzacyjne rodzi komplikacje montażowe i estetyczne. Skrajnie wysoka temperatura kąpieli cynkowej może trwale zaburzyć osiowość obręczy koła.
W codziennej eksploatacji pojazdu na drogach szybkiego ruchu wymagania wobec powłoki ochronnej są inne. Zabezpieczenie elementu farbą polimerową po uprzednim śrutowaniu gwarantuje długotrwałą barierę przed wilgocią i solą drogową. Taka ścieżka odnowienia obręczy pozwala utrzymać optymalne parametry techniczne materiału. Równocześnie daje możliwość idealnego dopasowania odcienia koła do bryły nadwozia. Złożony proces przygotowania i aplikacji zapewnia spokój na wiele zimowych sezonów.



